Aktualności Aktualności

Nekrolog - Śp. Paweł Chojnowski

Szanowni Państwo,

Koleżanki i Koledzy,

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku z przykrością informuje, że w dniu 01.12.2018r. zmarł nasz serdeczny Kolega i Przyjaciel, pracownik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, starszy specjalista Wydziału Ochrony Lasu – Paweł Chojnowski.

***

Wspomnienie Śp Pawła Chojnowskiego – starszego specjalisty ds. ochrony przeciwpożarowej w Wydziale Ochrony Lasu RDLP w Białymstoku, nieodżałowanej pamięci naszego Kolegi i Przyjaciela

     Nieodżałowanej pamięci Paweł Chojnowski urodził się 28 września 1966 r. w Łomży. Po ukończeniu nauki w Technikum Leśnym w Białowieży studiował Leśnictwo na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, 30 kwietnia 1993 r. uzyskał tytuł magistra inżyniera leśnictwa broniąc rozprawy magisterskiej: „Roślinność rezerwatu „Chmielinne” w przeszłości i obecnie”.

     W latach 1992-1994 zatrudniony był w Instytucie Badawczym Leśnictwa (Zakład w Sękocinie) początkowo na stanowisku stażysty, następnie laboranta, technologa oraz asystenta w Zakładzie Ochrony Przeciwpożarowej Lasu.

    W RDLP w Białymstoku zatrudniony został 16 września 1994 r. na stanowisku referenta w Wieloosobowym Stanowisku Pracy ds. Ochrony Ppoż., Ochrony Mienia, Obronności i BHP. Z dniem 1 października 1996 r. objął stanowisko - specjalisty ds. ochrony przeciwpożarowej w Wydziale Ochrony  Ekosystemów Leśnych.

     Z dniem 1 września 2004 r. Paweł Chojnowski został starszym specjalistą ds. ochrony przeciwpożarowej w Wydziale Ochrony Lasu RDLP w Białymstoku.

     1 kwietnia 2007 r.  zdał egzamin warunkujący nadanie po raz pierwszy stopnia służbowego w Służbie Leśnej i objął stanowisko Starszego Specjalisty Służby Leśnej ds. Ochrony Przeciwpożarowej w Wydziale Ochrony Lasu RDLP w Białymstoku.  

    Śp. Paweł Chojnowski w sposób systematyczny podnosił swoje kwalifikacje zawodowe. Już w roku 1998 r., na początku kariery zawodowej ukończył szkolenie specjalistów ochrony przeciwpożarowej organizowane przez Szkołę Główną Służby Pożarniczej w Warszawie; W roku 2008 r.  odbył szkolenie „Praktyczne stosowanie geoinformatyki w ochronie przeciwpożarowej lasu” ; w roku 2010 r. ukończył szkolenie inspektorów ochrony przeciwpożarowej w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku; w roku 2015 r. ukończył studia podyplomowe w zakresie „Ochrona przeciwpożarowa lasu” na Wydziale Inżynierii Bezpieczeństwa Pożarowego Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie

     Stanowisko Specjalisty Służby Leśnej ds. Ochrony Przeciwpożarowej w RDLP jest stanowiskiem bardzo ważnym. Realizuje się tu m.in. zadania z zakresu ustalania polityki ppoż, rozwijania systemu ochrony ppoż , koordynacji działań, współpracy z innymi podmiotami, nadzoru, podnoszenia świadomości  społecznej.  Śp Paweł Chojnowski swoje obowiązki wypełniał wzorowo. Cechowała go solidność i merytoryczna znajomość zagadnień. Osiągnięcia zawodowe traktował skromnie. Tylko w pośredni sposób można było odczytać, że ma jednak satysfakcję z tego, że w RDLP został rozwinięty system dostrzegalni z kamerami obserwacyjnymi, że w nadleśnictwach do dyspozycji są nowoczesne samochody patrolowo-gaśnicze, że sprawnie działają punkty alarmowo-dyspozycyjne, że mamy do dyspozycji samoloty gaśnicze, że mamy przeszkolonych ludzi, że współpraca z PSP, OSP oraz innymi instytucjami układa się bardzo dobrze. Z zadowoleniem prezentował na naradach wykres ilustrujący, że w RDLP ciągle maleje ilość pożarów jak też ich powierzchnia, dzięki wdrożeniu odpowiednich działań ochrony ppoż.

     Paweł Chojnowski pełnił funkcję Koordynatora Regionalnego Kampanii Informacyjno-Edukacyjnej „Świadomi zagrożenia” na terenie woj. Podlaskiego, realizowanego przez  DGLP w Warszawie

     Jego działalność zawodowa zyskiwała Mu szacunek zarówno wśród braci leśnej jak też służb pożarniczych kraju. W roku 1999 r. Uchwałą Prezydium Zarządu Głównego OSP odznaczony został Brązowym Medalem Za Zasługi dla Pożarnictwa. Z kolei Złotym medalem za zasługi dla pożarnictwa został uhonorowany w roku 2011, a w roku 2012 brązową odznaką honorową „Podlaski Krzyż Floriański”.

     W listopadzie 2017 r. mógł cieszyć się z jubileuszu 30 lat przepracowanych w strukturach PGL LP.  

     Od 12 maja 2017 r. przebywał na długotrwałym zwolnieniu lekarskim i poddawał się leczeniu onkologicznemu

     Tak w wielkim skrócie przebiegała kariera zawodowa Śp Pawła Chojnowskiego ale wspomnienie byłoby niepełne gdybyśmy nie wspomnieli tego jaki Paweł był, za co Go szanowaliśmy i kochaliśmy. Paweł był osobą, która nie znosiła pośpiechu. Lubił planować i tego się trzymać. Naturalnymi Jego cechami były: cierpliwość i wnikliwość. Paweł musiał sprawę rozebrać na elementy i zrozumieć. Od początku do końca. Gwałtowność i pośpiech Go irytowały. Takie cechy powodowały, że praca z Pawłem była efektywna, przyjemna i pouczająca.  Przy Pawle można było przesiąknąć Jego solidnością i spokojem. Chętnie dzielił się wiedzą i doświadczeniem. Lubił pomagać i dawać wskazówki. Zawsze odnosiło się wrażenie, że On to lubi i to Go pochłania.

     Choć jako Jego koleżanki i koledzy spotykaliśmy się z Pawłem przede wszystkim w miejscu pracy to nie to Pawła definiowało w naszych oczach. Paweł był osobą ciekawą świata i otoczenia, które widział zawsze jako złożone i wielowymiarowe. Kochał podróże. Dużo czytał. Lubił literaturę i film. Swoimi przemyśleniami, refleksjami i emocjami lubił się dzielić.  A, że robił to ciekawie to zawsze miał wokół siebie osoby chętne do spędzenia z nim kilku chwil. Tym bardziej, że było to zawsze wzbogacające dla nas.

     Paweł przywiązywał się do ludzi. Pielęgnował swoje przyjaźnie i znajomości zawiązane już podczas nauki w TL w Białowieży, na studiach, czy potem w pracy.  W kontaktach cechowały go bezpośredniość i bezinteresowność. Posiadał dziś tak rzadką umiejętność bycia słuchaczem. Miał w zwyczaju raz na jakiś czas pójść na kawę do osób z jednego lub drugiego wydziału, żeby dowiedzieć się co u ludzi słychać. I nie było to plotkarstwo. On naprawdę lubił rozmawiać. Po takich spotkaniach był zawsze z lekka zamyślony. Odnosiło się wrażenie, że on jeszcze myśli o tym co usłyszał.

     Paweł był smakoszem. Często z tego żartowaliśmy. Ale On swoje zamiłowanie do dobrej kuchni postrzegał jako walor, a nie słabość. I chyba tak było, gdyż na potrawy patrzył w sposób analityczny tak jak miał to w zwyczaju, widząc: składniki, proces gotowania, docierając do warstwy kulturowej regionu skąd pochodziła. Dobra kuchnia była częścią ciekawości świata i stanowiła ważny element przy wyborze kierunków podróży. Czasami dzielił się refleksją, że gdyby przyszło mu zmienić życiowe powołanie to mógłby być restauratorem lub szefem kuchni. Lubił i potrafił dobrze gotować. Kochał się tym dzielić. Wydawało się, że wspólne biesiadowanie, rozmowa i dowcip to jego naturalne środowisko. Można się było od Niego uczyć jak można cenić drobne uroki życia. Jak wszystko powinno nas cieszyć.

     Paweł jako człowiek uważny i wnikliwy prezentował świetny dowcip sytuacyjny. Trzeba się było pilnować, żeby nie paść jego ofiarą.  Nie było tu jednak złośliwości. Była to atmosfera radości przebywania w serdecznym gronie ludzi, którym dobrze ze sobą. Miał dowcip cięty i rzadką umiejętność, szybkiej i trafnej puenty. Cechował go duży dystans do własnej osoby. Potrafił się śmiać sam z siebie.

    Paweł ufał ludziom. Chętnie dzielił się radością jaką czerpał z życia rodzinnego. Opowiadał nam o swojej żonie Małgosi i dzieciach: Zuzce i Jędrku, ale także o rodzicach, rodzeństwie i dalszej rodzinie. Czerpał olbrzymie zadowolenie z faktu, że dzieci czynią postępy w edukacji i jak to określał „wyszły na ludzi”.  Chyba takie, rodzinne otoczenie sprawiało, że Paweł tak naprawdę był domatorem pomimo zamiłowania do podróży. 

      Był człowiekiem mądrym mądrością, która wie jak wartościować sprawy w życiu, jak rozkładać akcenty. Wiedział kim należy być i jak postępować.

     Wiadomość o Jego chorobie była ciosem również dla nas - koleżanek i kolegów z pracy. Paweł znosił ją mężnie i nawet w tych trudnych chwilach odwiedzał nas w pracy i pragnął towarzystwa. Z trudem przychodzi nam to ostatnie pożegnanie. Z jednej strony mamy olbrzymią wdzięczność, że dobry Bóg postawił nam Ciebie - Pawle na naszej drodze, a z drugiej strony tak bardzo, po ludzku nie sposób pogodzić się z Twoim odejściem. Gdy przyszło nam zawiadomić jednego z Twoich serdecznych kolegów o Twoim odejściu to wypowiedział następujące słowa „Są dobrzy ludzie na tym świecie ale Paweł to była wybitnie dobra jednostka”. To przekonanie zawsze w nas było i byliśmy tego pewni. Tym trudniej się żegnać. Pawle, dziękujemy Ci za wspólnie spędzoną część życia. Do zobaczenia.

Wydział Ochrony Lasu