Kartki z historii białostockich lasów Kartki z historii białostockich lasów

92 lata temu Dziennik Białostocki donosił:

9 sierpnia 1926r.

Lasy państwowe dają coraz większy dochód

Wpływ do skarbu wzrósł o 64 proc.

Według wyznaczonych przez ministerstwo skarbu budżetów miesięcznych Lasy państwowe winne były wpłacić do Centralnej kasy państwowej tytułem czystego dochodu za pierwsze półrocze roku bieżącego kwotę zł. 16,800,000.

W rzeczywistości za czas od 1 stycznia do 30 czerwca r. b. włącznie Lasy wpłaciły do Centralnej kasy państwowej sumę 22,335,570 zł. 77 gr., czyli o 5,535,570 zł. 77 gr. Więcej od sumy, wyznaczonej przez ministerstwo skarbu.

W porównaniu z kwotą złotych 13,635,186 gr. 46, wpłaconą do Centralnej kasy państwowej tytułem czystych dochodów z lasów państwowych za pierwsze półrocze roku ubiegłego – dochody za pierwsze półrocze roku bieżącego wzrosły o 64 proc.

 

82 lata temu Dziennik Białostocki donosił:

9 sierpnia 1936r.

Wizytacja tartaku w Waliłach

            Inspekcję tartaku państwowego w Waliłach przeprowadził nowomianowany szef Dyrekcji Siedleckiej Lasów Państwowych p. Buchta, który poza częścią techniczną i gospodarczą, zainteresował się również świetlicą, łaźnią oraz przygotowaniami do budowy domu dla robotników.

 

81 lata temu Dziennik Białostocki donosił:

9 sierpnia 1937r.

100 dzików na rozkładzie 

Puszcza poleska – raj myśliwych

            Polska ma w Europie opinię kraju o wysoko rozwiniętym sporcie łowieckim. Zwłaszcza Polesie słynie daleko poza granicami naszego państwa, jako raj dla myśliwych – królestwo ptactwa wodnego i błotnego.

            I słusznie. Różnorodność przyrody i zwierzostanu daje Polesiu ten prymat.

            Oto na przykład taka ordynacja Dawidgródecka ks. Karola Radziwiłła. Posiada największy w Europie rezerwat łosi, oraz rzadko spotykane gdzie indziej stada dzików, wilków, rysi. Sam tylko zwierzostan tej ordynacji daje możność poznania całej bogatej fauny lasów poleskich, za wyjątkiem niedźwiedzia.

            W obrębie lasów ordynacji znajduje się obecnie jeszcze przeszło 300 łosi, a liczba ich rośnie szybko wobec roztoczenia nad nimi ochrony prawnej.

            Drugim z kolei głównym przedstawicielem puszczy poleskiej jest dzik – przedmiot licznych polowań. M. in. w r. 1932 odbyło się w rejonie tursko – ładeckim na terenie ordynacji wielkie polowanie na dziki w którym wziął czynny udział P. Prezydent R. P. prof. Ignacy Mościcki. Było to jedno z największych polowań, jakie pamiętali starzy myśliwi. Padło wówczas około 100 dzików.

            Ryś, najdrapieżniejszy mieszkaniec puszcz Polesia, spotykany jest tu dość rzadko. Natomiast sarna, lis, oraz charakterystyczny dla lasów poleskich wilk – żyją w obrębie całej ordynacji.

            Ponadto występują jeszcze borsuki i wydry, wreszcie nad typową rzeka poleską Lwą żyje jeszcze rodzina bobrów – jedyny w Europie rezerwat.

            Wśród ptaków pierwsze miejsce zajmuje cietrzew, ulubiony przez myśliwych. Nie brak również głuszców, kuropatw, przepiórek, dzikich gołębi, a nawet jastrzębi i orłów.

            Na bagnach, które stanowią 60 proc. powierzchni całej ordynacji, roi się od ptactwa błotnego i wodnego. Najliczniej występują dzikie kaczki, ponadto jest dużo perkozów, dubeltów, bekasów, kurek wodnych, czapli, wreszcie grasują wojownicze bataliony rybołówek, zwanych przez miejscową ludność „krzykaczami”.

            Jak więc widzimy – ogromne jest bogactwo i różnorodność zwierzostanu Polesia i wykorzystanie go do celów łowieckich stwarza dla tej części Polski nową, poważną atrakcje turystyczną. Nie ulega bowiem wątpliwości, że przy odpowiednio postawionej gospodarce łowieckiej Polesie, mogłoby się stać Mekka dla myśliwych, nie tylko z całego kraju, ale i z zagranicy.

            Niestety, dziedzina ta dotychczas leży u nas odłogiem. Łowiectwo ciągle jest jeszcze u nas albo kosztowną rozrywką uprzywilejowanych sfer, albo tez występuje w formie dzikiej i rabunkowej gospodarki, obliczonej tylko na względy materialne, czy też utylitarne.

            Na samym Polesiu jest z górą 1000 myśliwych chodzących dotychczas luzem i uprawiających ten sport na własną rękę. Dopiero zorganizowany ostatnio na Polesiu wojewódzki Związek Łowiecki z ks. Karolem Radziwiłłem na czele, postawił sobie za zadanie przede wszystkim unormowanie pewnych granic prawnych, oraz przeprowadzenie na szeroka skalę podjętej akcji propagandowej, która zapewnić ma Polesiu czołowe miejsce wśród wszechświatowej sławy regionów łowieckich. L.