Wydawca treści Wydawca treści

Inwentaryzacja Puszczy Białowieskiej

Blisko 80 leśników z całej Polski inwentaryzuje i ocenia stan lasu oraz różnorodność biologiczną w Puszczy Białowieskiej.

Zgodnie z opracowanym przez Ministra Środowiska prof. dr. hab. Jana Szyszko i Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych dr. Konrada Tomaszewskiego Programem dla Puszczy Białowieskiej jako dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego UNESCO oraz obszaru sieci Natura 2000 w Puszczy Białowieskiej rozpoczęto szeroko zakrojoną inwentaryzację zasobów przyrodniczych.

Prace inwentaryzacyjne prowadzone są w Nadleśnictwach Białowieża, Hajnówka i Browsk, a także w Białowieskim Parku Narodowym i składają się z pięciu zasadniczych modułów:

1. Inwentaryzacja na powierzchniach kołowych.

2. Inwentaryzacja owadów.

3. Inwentaryzacja gadów i płazów.

4. Inwentaryzacja dziedzictwa kulturowego (archeologiczna).

5. Inwentaryzacja ptaków, która aktualnie jest na ukończeniu.

W celu przeprowadzenia inwentaryzacji w w/w modułach powołano 25 trzyosobowych zespołów, złożonych z: Leśniczego miejscowego nadleśnictwa, fitosocjologa-siedliskoznawcy oraz leśnika opisującego las. Wszystkie osoby zaangażowane w inwentaryzację przyrodniczą na obszarze Puszczy Białowieskiej przeszły trzydniowe szkolenie, składające się z części teoretycznej i terenowej.

Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski w trakcie szkolenia podkreślił, że rzetelna dokumentacja obecnego stanu Puszczy Białowieskiej będzie stanowiła punkt odniesienia dla prowadzonego monitoringu stanu lasu. Porównanie wyników inwentaryzacji, prowadzonej w tym samym czasie oraz tymi samymi metodami na terenie parku narodowego, strefy referencyjnej wyłączonej z użytkowania oraz w lasach, gdzie prowadzona jest zrównoważona gospodarka leśna, pozwoli na określenie wpływu działań leśników na różnorodność biologiczną.

Do przeprowadzenia inwentaryzacji wyznaczono sieć kołowych obszarów monitoringowych o powierzchni 400 m2 każda (promień 11,28m), rozmieszczonych schematycznie w siatce kwadratów o boku 650 m. Każdy z zespołów inwentaryzacyjnych w oparciu o systematycznie wyznaczone punkty ze współrzędnymi geograficznymi wyznaczy powierzchnię kołową w której dokona pomiaru drzewostanu i opisze wszystkie rośliny. Na co drugiej z nich pobierze próbkę gleby oraz założy pułapkę na owady. Pułapki te będą systematycznie kontrolowane.

Pierwsza faza prac na powierzchniach inwentaryzacyjnych zrealizowana zostanie do połowy maja. Drugi etap prac planuje się w okresie letnim.

Opracowanie wyników prac terenowych pozwoli na udzielenie odpowiedzi na pytanie o skuteczność ochrony przyrody metodą gospodarki leśnej. Dzięki przeprowadzonej inwentaryzacji możliwe będzie określenie konsekwencji przyjęcia różnych modeli zarządzania lasami w Puszczy Białowieskiej, tj. ochrony biernej czy zrównoważonej gospodarki leśnej, w kontekście ich wpływu na różnorodność biologiczną puszczy. Uzyskana wiedza będzie podstawą do monitorowania zmian w Puszczy Białowieskiej w przyszłości.

10 facts about the Białowieża Primeval Forest…

….you will never hear ecologists say

  1. The majority of the Białowieża Primeval Forest has been formed by a human for ages

Parts of natural forests constitute about 20 percent of the total area of the Białowieża Primeval Forest. Currently all of them are and always will be under strict protection. Timberlands with precious habitats, that had been administrated for decades by local foresters, constitute the rest of the area.

  1. The Białowieża Primeval Forest is not just the Białowieski National Park

The Białowieski National Park constitutes about one sixth of the Białowieża Primeval Forest area located on the Polish side. Browsk, Białowieża and Hajnówka Forest Districts constitute the rest of the area (5/6 of the total area of the Białowieża Primeval Forest that is administrated by the State Forests). Nature reserves constitute about one third of the area of those three forest districts. 

  1. Human should support nature

Foresters are responsible for protecting habitats and endangered species. Nature left to itself very often heads to its unification. This phenomenon appeared within the area of the strict nature reserve in the Białowieski National Park where, within the last half century, about 30 species have disappeared irremediably. Implementation of an active protection is necessary to preserve species within the rest of the Białowieża Primeval Forest area.

  1. Foresters want to protect the Białowieża Primeval Forest

Activist of non-governmental organizations support the idea of leaving the nature for itself, for the sake of protection of natural processes – even if it means disappearance of particular species or habitats. Foresters, on the other hand, want to protect the Białowieża Primeval Forest, as we know it today. It represents a remnant of the ancient forests and without human support its diversity will decrease.

  1. The level of logging in the Białowieża Primeval Forest will be low

Up to year 2021, average annual logging in the Białowieża Forest District will amount to 18,8 thousand m3 (half as much as it was assumed in the logging plan for the last decade). In an average forest district, outside the Białowieża Primeval Forest area, the amount of logged wood equals 90 thousand m3  annually. That's 5 times more than in the Białowieża Forest District for comparison. Even in some National Parks the level of logging is higher as compared to levels planed for the Białowieża Forest District. What is important is that increment will exceed logging four times within this area.

  1.   Foresters consider the Białowieża Primeval Forest as a treasure

The Białowieża Primeval Forest has been tended by foresters for over 90 years. In 1929 foresters led to termination of the contract with English company The Century ETC, that has overexploited the Białowieża Primeval Forest. If it wasn't for this decision, many precious parts of the Białowieża Primeval Forest wouldn't exist today.

  1. Foresters are not interested in money

The State Forests for many years has been conducting multifunctional forest economy which assumes that nature conservation is more important than logging. Three Białowieża forest districts are deficient - all 430 forest districts of the State Forests contribute to preservation of those three forest districts.

  1. Foresters appreciate the importance of dead wood

Foresters make sure that there is enough amount of dead wood essential to functioning of many species. Spruce trees killed by the bark beetle will remain in the forest until its natural decomposition. Deadwood within the area of three Białowieża forest districts constitutes currently 74 m3/ha– five times more than the average for National Parks.

  1. Dead spruce trees pose a threat to people

Within a few years, hundreds thousands of trees killed by the bark beetle will massively start to fall over. If they are not felled, a/o along roads and trails, for tourists' and local inhabitants' safety, it may be necessary to close access to some parts of Białowieża Primeval Forest. Dead trees also enhance the risk of fire, especially during dry years and increased tourism movement.

  1. Foresters are legally obliged to fight off bark beetle infestation

In accordance with the Forest Act, foresters are responsible for forest protection, including detecting and combating insects endangering forests. The only method of fighting bark beetle known by scientists, is removing infested trees before the insect spreads to another tree.


Minister środowiska odwiedził Puszczę Białowieską

12 kwietnia Minister Środowiska Jan Szyszko powiedział, że nie chce rozmawiać o Puszczy Białowieskiej w ministerialnych gabinetach, zaprosił więc chętnych na popołudnie do puszczy, do której sam dojechał.

Minister spotkał się z dziennikarzami i mieszkańcami regionu Puszczy Białowieskiej przy drodze dojazdowej do rezerwatu pokazowego żubrów na trasie Hajnówka-Białowieża. Czekało na niego w tym miejscu kilkuset okolicznych mieszkańców, którzy przywitali go brawami. Minister przemawiał na tle powalonych i pościnanych drzew zaatakowanych przez kornika drukarza. "Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że błędnymi decyzjami gospodarczymi, ze względu na krótkotrwałe cele polityczne zmanipulowano fakty, doprowadzono do dezinformacji na szczeblu międzynarodowym i doprowadzono do tego, co państwo tu widzicie" – stwierdził Jan Szyszko.

"Jesteśmy otwarci na wszelkiego rodzaju krytykę również, na wszelkiego rodzaju argumenty, ale te argumenty muszą być poparte wiedzą i faktami. Ekologia to nauka, nauka, u której podstaw leży ogromna widza przyrodnicza i matematyka. Tu wszystko można pomierzyć i wszystko można ocenić. Ten eksperyment, bo tak go można nazwać (…) będzie również dokładnie analizowany pod względem ekonomicznym" - mówił minister Szyszko.

Podczas ponad godzinnego spotkania minister środowiska powiedział również, że: "W tej chwili głównym celem jest zahamowanie procesu destrukcji siedlisk ważnych z punktu widzenia UE, jak również siedlisk dla gatunków, które również są ważne z punktu widzenia UE. Jesteśmy w Unii Europejskiej, zobowiązaliśmy się do przestrzegania prawa, zobowiązaliśmy się do wprowadzenia Natury 2000 i musimy dbać o te siedliska, które żeśmy wyznaczyli".

Minister informował, że ruszyła już inwentaryzacja zasobów puszczy, zapraszał też do Puszczy Białowieskiej ludzi z całego świata, po to, aby pokazać, że proces degradacji siedlisk puszczańskich można odwrócić tak, żeby lasy były znowu pięknym, rosnącym lasem z zachowanymi siedliskami i z gatunkami priorytetowymi.

Minister Środowiska przypomniał, że w ramach programu w jednej trzeciej terenu lasów gospodarczych w puszczy nie będą prowadzone żadne działania, na pozostałym terenie będzie wdrażany program naprawczy, zgodnie z najlepszą wiedzą przyrodniczą, ekologii lasu, hodowli i ochrony lasu.


Większy obszar Puszczy Białowieskiej bez ingerencji człowieka

Powiększy się obszar Puszczy Białowieskiej pozostawiony działaniu sił samej natury. Dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski wydał 31 marca 2016 r. decyzję nr 52.

W decyzji ustalono zasady gospodarki leśnej w nadleśnictwach Browsk i Białowieża, które wraz z Nadleśnictwem Hajnówka zarządzają częścią puszczy znajdującą się poza Białowieskim Parkiem Narodowym. Wyodrębnił na terenie nadleśnictw browskiego i białowieskiego dwa tzw. obszary referencyjne, gdzie działania leśników zostaną ograniczone do absolutnego minimum. – Nie będzie tam nawet cięć sanitarnych w celu usuwania zasiedlonych przez korniki świerków. Będą wycinane i pozostawiane na miejscu wyłącznie te drzewa, które odpowiednie służby uznają za zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi lub pożarowego – wyjaśnia Konrad Tomaszewski.

Na ratunek puszczy

Łączna powierzchnia obszarów referencyjnych to 5610,7 ha (w tym w Nadleśnictwie Białowieża 4137,3 ha, w Nadleśnictwie Browsk – 1473,5 ha) – bez znajdujących się w ich granicach rezerwatów. Zgodnie z decyzją dyrektora generalnego LP, poza ograniczeniem cięć do podyktowanych tylko względami bezpieczeństwa, powierzchnie te będą pozostawione do naturalnego odnowienia. Aby zminimalizować wpływ czynników, które mogłyby zakłócić naturalne procesy przyrodnicze, dostęp do nich zostanie ograniczony – z wyjątkiem osób prowadzących badania naukowe. Dokument przewiduje również stworzenie wokół granic obszarów referencyjnych „pasa ochronnego", gdzie wykładane będą pułapki feromonowe oraz stosowane inne rozwiązania, by na ile się da ograniczyć rozprzestrzeniania się korników z tych terenów na gospodarcze lasy puszczańskich nadleśnictw.

Obszary referencyjne wraz z rezerwatami już istniejącymi w części Puszczy Białowieskiej zarządzanej przez Lasy Państwowe obejmą w sumie 17,6 tys. ha, czyli nieco ponad 33 proc. łącznej powierzchni nadleśnictw Białowieża, Browsk i Hajnówka (52,6 tys. ha). To realizacja zapowiedzi ministra środowiska Jana Szyszko, który ogłosił, że jedna trzecia powierzchni puszczańskich nadleśnictw zostanie wyłączona z i tak mocno ograniczonej już wcześniej gospodarki leśnej. Jest to jeden z punktów „Programu dla Puszczy Białowieskiej jako dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego UNESCO oraz obszaru sieci Natura 2000", opracowanego i podpisanego 25 marca br. przez ministra środowiska i dyrektora generalnego LP.

Na pozostałej części obszaru trzech nadleśnictw leśnicy mają podjąć ochronę czynną, usuwając z lasu drzewa zasiedlone przez korniki, by zapobiec przenoszeniu się szkodników na te jeszcze zdrowe. Zniszczone drzewostany będą tam odnawiane zarówno w sposób sztuczny, jak i naturalny.
Celem cięć sanitarnych jest wyhamowanie trwającej od kilku lat ogromnej gradacji kornika, która spowodowała już obumarcie milionów drzew i degradację cennych siedlisk przyrodniczych w Puszczy Białowieskiej. W związku z tym minister środowiska zatwierdził aneks do planu urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Białowieża, który zwiększył tam etat (ilość możliwego do pozyskania drewna) na lata 2012-2021 z 63,5 tys. m3 do maksymalnie 188 tys. m3.

Utrzymanie dotychczasowego, niskiego limitu wprowadzonego w 2012 r., oznaczałoby bowiem, że leśnicy z Białowieży nie mogliby już dalej usuwać z lasu chorych świerków, co pozbawiało ich podstawowego narzędzia w walce z gradacją kornika w puszczy. Nowy, wyższy etat został wcześniej uzgodniony i pozytywnie zaopiniowany przez białostocką Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

 

Więcej niż jedna trzecia

Faktycznie działania leśników w Puszczy Białowieskiej są bardzo ograniczone na o wiele większej powierzchni niż tylko rezerwaty i nowe obszary referencyjne - wynika to z przepisów prawa powszechnego, m.in. o ochronie przyrody, obowiązujących planów urządzenia lasu, a także wewnętrznych regulacji LP.
Dotyczy to drzewostanów na siedliskach wilgotnych i bagiennych, w strefach ochronnych ptaków i roślin, drzewostanów ponad stuletnich (według tzw. kryterium Wesołowskiego).– Znaczna część z nich znajduje się poza granicami rezerwatów i obszarów referencyjnych, a więc poza ową wyłączoną „jedną trzecią", ale ich użytkowanie także jest minimalne. Oznacza to, że de facto na większości obszaru Puszczy Białowieskiej, którym zarządzają nasze nadleśnictwa, całkowicie dominuje ochrona przyrody. Od bardzo dawna te nadleśnictwa działają w zupełnie innych uwarunkowaniach niż inne w typowych lasach gospodarczych – mówi dyrektor generalny LP.

Łącznie w puszczańskich nadleśnictwach Białowieża, Browsk i Hajnówka znajduje się teraz blisko 10,2 tys. wydzieleń leśnych, które spełniają co najmniej jedno kryterium: są w rezerwacie, na obszarze referencyjnym, na siedlisku wilgotnym lub mają drzewostan w wieku ponad 100 lat. Ich łączna powierzchnia to 34,5 tys. ha. Oznacza to, że całkowicie wyłączonych z użytkowania lub użytkowanych w stopniu bardzo ograniczonym jest aż 65,5 proc.  powierzchni tych nadleśnictw.

Dlatego prawdopodobnie Nadleśnictwo Białowieża nie zrealizuje maksymalnego etatu cięć przewidzianego w aneksie do planu urządzenia lasu. Mimo to, dzięki decyzji ministra środowiska zatwierdzającej aneks, leśnicy odzyskali możliwość prowadzenia działań z zakresu czynnej ochrony, by próbować ograniczyć gradację kornika na tych powierzchniach, gdzie jest to dopuszczalne i do czego zobowiązują ich przepisy. Czas również odgrywa tu istotną rolę, bo wiosną korniki wyprowadzą nowe pokolenie.

Porównanie dwóch metod

Decyzja nr 52 zobowiązuje Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Białymstoku do przedstawiania co dwa lata (począwszy od 31 stycznia 2017 r.) raportu z monitoringu działań i stanu zachowania różnorodności biologicznej w Puszczy Białowieskiej. To również rezultat ustaleń podjętych z Ministerstwem Środowiska, a zarazem część ruszającego już wielkiego projektu obejmującego całe Lasy Państwowe.

Dyrektor generalny wyda wkrótce zarządzenie o przeprowadzeniu inwentaryzacji przyrodniczej na wszystkich gruntach zarządzanych przez LP. W pierwszej kolejności działania te podejmą właśnie nadleśnictwa w Puszczy Białowieskiej. Jak zapowiada Konrad Tomaszewski, tylko w Białowieży, Browsku i Hajnówce pracami inwentaryzacyjnymi zajmie się około 100 osób. Będą dokładnie opisywać m.in. topografię, drzewostany, siedliska, zbiorowiska roślinne - wydzielenie po wydzieleniu. Będą też pobierać próbki gleby, aby można było oznaczyć w nich zawartość węgla. Z kolei zespół ekspertów pod przewodnictwem prof. Jacka Hilszczańskiego z Instytutu Badawczego Leśnictwa zajmie się inwentaryzacją różnorodności biologicznej, badając występowanie na terenie puszczy określonych tzw. gatunków parasolowych. Inny zespół z udziałem archeologów zajmie się inwentaryzacją śladów ludzkiej obecności i działalności w Puszczy Białowieskiej.

Ten regularny monitoring dostarczy nie tylko cennej dla badaczy wiedzy. - Chcemy przekonać się, w której części puszczy - czy tej pozostawionej samej sobie, czy tej objętej ochroną przyrody realizowaną metodami gospodarki leśnej – lepiej zachowuje się lub wręcz wzrasta różnorodność biologiczna, gdzie następuje pochłanianie dwutlenku węgla, a gdzie jego emisja – mówi dyrektor generalny LP.


10 faktów o Puszczy Białowieskiej...

...czyli czego nie powiedzą Wam ekolodzy.

1. Większość Puszczy Białowieskiej od wieków kształtował człowiek

Fragmenty lasów o charakterze naturalnym zajmują niecałe 20 proc. powierzchni Puszczy Białowieskiej. Wszystkie są i zawsze będą pod ścisłą ochroną. Reszta to lasy gospodarcze, w których o cenne siedliska od dziesiątek lat dbają tamtejsi leśnicy.

2. Puszcza Białowieska to nie tylko park narodowy

Białowieski Park Narodowy stanowi zaledwie jedną szóstą polskiej części Puszczy Białowieskiej. Pozostały obszar, zarządzany przez Lasy Państwowe, zajmują trzy nadleśnictwa: Białowieża, Browsk i Hajnówka. Około jednej trzeciej powierzchni puszczańskich nadleśnictw zajmują rezerwaty przyrody,

3. Człowiek powinien pomóc przyrodzie

Obowiązkiem leśników jest chronienie cennych siedlisk i zagrożonych gatunków. W Rezerwacie Ścisłym Białowieskiego Parku Narodowego przyroda pozostawiona sama sobie często dąży do ujednolicenia – w ostatnim półwieczu zniknęło stamtąd bezpowrotnie 30 gatunków. Działania ochrony czynnej są niezbędne, abyśmy nie utracili cennych gatunków na pozostałym obszarze Puszczy Białowieskiej.

4. Leśnicy chcą chronić Puszczę

Działacze organizacji pozarządowych są zwolennikami zostawienia przyrody samej sobie, w imię ochrony naturalnych procesów – nawet jeśli oznacza to znikanie poszczególnych gatunków czy cennych siedlisk. Leśnicy chcą natomiast chronić puszczę taką, jaką znamy. Jest ona unikatową przyrodniczo pozostałością dawnych lasów, a bez pomocy człowieka zmniejszy się jej różnorodność.

5. Cięcia w Puszczy będą niewielkie

Średnie roczne pozyskanie drewna w Nadleśnictwie Białowieża do 2021 r. wyniesie 18,8 tys. m3. To o połowę mniej niż zakładał plan pozyskania w poprzedniej dekadzie. Dla porównania, w przeciętnym pozapuszczańskim nadleśnictwie wycina się ponad 90 tys. m3 drewna rocznie, czyli pięć razy więcej. Nawet kilka parków narodowych pozyskuje więcej drewna niż planowane jest w Nadleśnictwie Białowieża. Co ważne, na obszarze tym przyrośnie cztery razy więcej drewna niż zostanie wycięte.

6. Puszcza Białowieska jest dla leśników skarbem

Leśnicy opiekują się Puszczą Białowieską od ponad 90 lat. W 1929 r. ich starania doprowadziły do zerwania kontraktu z angielską firmą The Century ETC, tzw. Centurą, która prowadziła rabunkową wycinkę puszczy. Gdyby nie ta decyzja, jej wiele cennych fragmentów dziś by nie istniało.

7. Leśnikom nie chodzi o pieniądze

Lasy Państwowe od lat prowadzą wielofunkcyjną gospodarkę leśną, zgodnie z którą ochrona przyrody jest ważniejsza od pozyskania drewna. Trzy puszczańskie nadleśnictwa są deficytowe – utrzymanie takich jednostek zrzucają się nadleśnictwa z całej Polski.

8. Leśnicy doceniają znaczenie martwego drewna

Leśnicy dbają o to, aby w lesie znajdowała się wystarczająca ilość martwego drewna, niezbędnego dla istnienia wielu związanych z nim cennych gatunków. Świerki zabite przez kornika po ścięciu będą pozostawiane do naturalnego rozkładu. Już dziś w trzech puszczańskich nadleśnictwach martwe drewno to średnio 74 m3/ha - prawie dwa razy więcej, niż średnia dla parków narodowych.

9. Martwe świerki zagrażają bezpieczeństwu

Za kilka lat setki tysięcy drzew zabitych przez kornika zaczną się masowo przewracać. Jeśli się ich nie obali, dla bezpieczeństwa turystów i okolicznych mieszkańców trzeba będzie wprowadzić zakaz wstępu do Puszczy Białowieskiej. Martwe drzewa zwiększają także zagrożenie pożarowe, zwłaszcza przy suchych latach i zwiększonym ruchu turystycznym.

10. Leśnicy mają obowiązek walczyć z kornikiem

Zobowiązuje ich do tego prawo. Zgodnie z ustawą o lasach zadaniem leśników jest ochrona lasów, w tym wykrywanie i zwalczanie zagrażających im owadów. Jedyną znaną nauce metodą walki z kornikiem jest usuwanie zaatakowanych przez szkodnika drzew zanim zdąży się on przenieść na sąsiednie.


Program działań na rzecz Puszczy Białowieskiej

Prof. Jan Szyszko, minister środowiska, oraz Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych, 25 marca br. podpisali w Ministerstwie Środowiska „Program dla Puszczy Białowieskiej jako dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego UNESCO oraz obszaru sieci Natura 2000”.

- Od pewnego czasu w Puszczy Białowieskiej zachodzi bardzo niepokojące zjawisko – zanikanie siedlisk przyrodniczych, zamieranie drzewostanów. Ten kryzys najbardziej dotknął dotąd świerka. Liczba martwych świerków w puszczy liczona jest już w milionach. Wraz z degradacją siedlisk zmniejsza się występowanie cennych, chronionych gatunków fauny i flory - wyjaśnił na dzisiejszej konferencji prasowej prof. Szyszko. Odtworzeniu siedlisk przyrodniczych oraz zahamowaniu ich zanikania ma służyć „Program dla Puszczy Białowieskiej jako dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego UNESCO oraz obszaru sieci Natura 2000 opracowany przez Ministra Środowiska prof. dr. hab. Jana Szyszko i Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych dr. Konrada Tomaszewskiego".

Program składa się z dwóch części. Pierwsza obejmuje dokonanie i udostępnienie opinii publicznej pełnej dokumentacji wszelkich aktów prawno – gospodarczych, artykułów prasowych, listów znajdujących się w Ministerstwie Środowiska i Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, dotyczących Puszczy Białowieskiej.

Zobacz „Program dla Puszczy Białowieskiej jako dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego UNESCO oraz obszaru sieci Natura 2000 opracowany przez Ministra Środowiska prof. dr. hab. Jana Szyszko i Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych dr. Konrada Tomaszewskiego" (plik .pdf, rozmiar: 612 kB)

Druga część to program badawczo-monitoringowy, finansowany przez Lasy Państwowe. Jednym z jego założeń jest wyznaczenie 1/3 terenu puszczańskich nadleśnictw , które będą pozostawione bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka. Na pozostałej części należy natychmiast przystąpić do naprawy obecnej sytuacji, tzn. do pełnego odtworzenia siedlisk przyrodniczych. To działanie pokaże, jak należy chronić puszczę: czy lepiej ją zostawić samej sobie, czy jednak należy działać, stosując metody czynnej ochrony przyrody.

W ramach Programu  zostanie także przeprowadzona pełna dokumentacja przyrodnicza każdej części trzech puszczańskich nadleśnictw. - Przystępujemy do wielkiej inwentaryzacji zasobów przyrodniczych Puszczy Białowieskiej. Jej wynikiem będzie utworzenie mapy bioróżnorodności - zapowiedział Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

 


Nowy plan dla Puszczy (FILM)

Przedstawienie przez ministra środowiska Jana Szyszko i dyrektora generalnego LP Konrada Tomaszewskiego projektu planu działań w Puszczy Białowieskiej było najważniejszym punktem dwudniowej konferencji pod hasłem „Puszcza Białowieska – mity, fakty i przyszłość”.

Realizacja planu ma m.in. odpowiedzieć na pytanie o wpływ gospodarki leśnej na różnorodność biologiczną tego cennego obszaru
Minister środowiska Jan Szyszko, podczas niedzielnej dyskusji kończącej konferencję, mówił o powodach podjęcia prac nad planem. - Problem jest poważny, bo w Puszczy Białowieskiej zanikają siedliska i gatunki priorytetowe dla Wspólnoty Europejskiej. Pytanie, jak temu zaradzić. Odpowiedź na to pytanie rodzi spór. Jedni uważają, że zaproponowane sposoby naprawcze mogą szkodzić naturalnym procesom zmian zachodzącym w puszczy, a także siedliskom priorytetowym. Inni zaś sądzą, że trzeba zacząć działać, żeby ratować Puszczę - mówił.

Minister przypomniał również, że środowiska międzynarodowe, które zarzucają Polsce niedostateczną dbałość o przyrodę, zapominają, że to Polska, a nie ich kraje, może się dziś pochwalić wieloma doskonale zachowanymi i chronionymi walorami przyrodniczymi.

Co trzeba wiedzieć o Puszczy Białowieskiej i atakującym ją korniku drukarzu.

Wstępne założenia projektu, które przedstawił Jan Szyszko, mówią o podziale lasów Puszczy Białowieskiej (oczywiście poza Białowieskim Parkiem Narodowym) na dwie strefy. W pierwszej, mniejszej, zaprzestano by prowadzenia jakiejkolwiek działalności człowieka, w drugiej prowadzono by zrównoważoną gospodarkę leśną. Jednocześnie ma się rozpocząć zakrojony na szeroką skalę program stałego monitoringu stanu przyrodniczego obu tych stref.

W ten sposób porównany będzie wpływ tych dwóch metod postępowania z lasami na siedliska i gatunki, do ochrony których zobowiązaliśmy się m.in. wchodząc do europejskiej sieci Natura2000. Oprócz tego minister środowiska zapowiedział, że w ramach projektu zostanie zebrana cała dokumentacja zawierająca wszystkie akty prawne i decyzje gospodarcze dotyczące puszczy, jak również wszelkie artykuły i dyskusje toczące się na temat sporu wokół Puszczy w mediach.

Dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski przedstawiając zaangażowanie LP w projekt przyznał, że leśnikom przyjdzie się zmierzyć z nie lada wyzwaniem. - Część Puszczy Białowieskiej zostanie pozostawiona „sama sobie", zgodnie z zasadą lansowaną w niektórych kręgach, że przyroda da sobie radę. Pozostała, większa, część będzie poddana ochronie przyrody metodami gospodarki leśnej.

Dyrektor Konrad Tomaszewski podkreślił, że wysoka różnorodność biologiczna w polskich lasach istnieje nie pomimo, ale dzięki trwale zrównoważonej gospodarce leśnej. Jednocześnie zapowiedział rozpoczęcie prac nad inwentaryzacją wszystkich cennych elementów przyrody w polskich lasach. – Powstanie pełna mapa bogactwa przyrodniczego w lasach, po to, aby zerwać z surrealistycznym poglądem, że zrównoważona gospodarka leśna jest w konflikcie z różnorodnością biologiczną – powiedział dyrektor generalny LP.

Przedstawienie tego planu poprzedziła sesja terenowa, podczas której białowiescy leśnicy przedstawili skutki gradacji kornika drukarza, a także przykłady zagrożeń cennych siedlisk i gatunków. Omówili także zagadnienia związane z planowaną przebudową drzewostanów świerkowych oraz problemami utrzymania bezpieczeństwa ludzi poruszających się puszczańskimi drogami i szlakami turystycznymi. Uczestnicy konferencji odwiedzili także miejsca kultu religijnego, w których podkreślano znaczenie Puszczy dla społeczności lokalnej.

Dzień wcześniej uczestnicy konferencji spotkali się w Senacie, by wysłuchać serii wystąpień poświęconych różnym aspektom historii i teraźniejszości Puszczy Białowieskiej, wpływom człowieka na jej kształt w ciągu ostatnich wieków czy efektom stosowania wyłącznie biernej formy ochrony przyrody.
Ze wszystkimi prezentacjami można zapoznać się na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska.

Organizatorem konferencji były: Ministerstwo Środowiska, Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.


Komisja Sejmowa w Puszczy Białowieskiej

15 marca w lasach Puszczy Białowieskiej odbyła się wizytacja Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Tematem wizytacji była „ Współpraca samorządów z Lasami Państwowymi i Białowieskim Parkiem Narodowym, przyczyny i skutki zaniechania racjonalnej gospodarki leśnej w latach 2008-2015 na terenie Puszczy Białowieskiej".

Posłowie, przedstawiciele władz rządowych i samorządowych województwa podlaskiego, Ministerstwa Środowiska, Lasów Państwowych, Białowieskiego Parku Narodowego, świata nauki i organizacji pozarządowych oglądali na własne oczy Puszczę i to, jak ogromne szkody poczynił w niej kornik.

Leśnicy wyjaśniali słuchaczom powody złożenia do Ministerstwa Środowiska, aneksu do Planu Urządzenia Lasu Nadleśnictwa Białowieża. Celem aneksu jest usunięcie zaatakowanych świerków z terenu Nadleśnictwa Białowieża oraz zapewnienie bezpieczeństwa poprzez wycinkę stojących, zamierających drzew, stanowiących zagrożenie publiczne i pożarowe.

Znakomita większość uczestników wizji terenowej, w tym lokalnych władz samorządowych oraz naukowców, opowiadała się za aktywną ochroną Puszczy Białowieskiej poprzez jej pielęgnację. W ich opinii, racjonalne jest usunięcie suchych zasiedlonych drzew, zagrażających bezpieczeństwu publicznemu przy drogach i szlakach turystycznych.

Po wizytacji na powierzchniach leśnych, odbyła się dyskusja nt. gospodarki leśnej w Puszczy Białowieskiej, w której leśnicy, samorządowcy i ekolodzy prezentowali swoje opinie na temat przyszłości Puszczy Białowieskiej.


Serce się kraje

Na skutek trwającej w Puszczy Białowieskiej od lat gradacji drobnego chrząszczyka – kornika drukarza - świerki umierają stojąc - te same, które temu owadowi „dały życie”.

Jest w tym chichot natury, ponieważ na ogół to ona nie pozwala na przerywanie łańcucha pokarmowego organizmów na różnych poziomach troficznych po to, aby zachować ciągłość zmiany pokoleń i trwanie gatunków, chyba że chce doprowadzać do specjacji czyli powstawania nowych. Zniknięcie z Puszczy świerka doprowadzi nie tylko do zagłady kornika, a więc przyczyny, która do niej prowadzi, ale także innych gatunków od grzybów i roślin, poprzez zwierzęta, związanych ze świerkiem jako swym jedynym żywicielem. Może jesteśmy w takim momencie, że coś, czego o przyrodzie nie wiemy, właśnie się dzieje.

Jednak patrząc na obraz nędzy i rozpaczy i - pomijając jakiekolwiek względy moralno-estetyczne, dla normalnego śmiertelnika jest trudne do zrozumienia, że mały, ledwie kilkumilimetrowy owad, potrafi unicestwić drzewa starsze od najstarszego człowieka żyjącego na Ziemi, i to na tak niespotykaną skalę. Nie bierze przecież za to żadnej odpowiedzialności. On żyje najwyżej 3 miesiące. Zatem on nie musi, ale ktoś powinien!

Oczywiście ludzie obserwują zachodzące procesy biologiczne i w zależności od punktu widzenia, albo bardzo się cieszą, albo rozpaczają. Mając związane ręce, leśnicy i inni wrażliwi obserwatorzy przyrody znający problem,  należą do tych drugich! A Ty Czytelniku?

Gwoli wyjaśnienia fotografii:  może przemówią bardziej niż tekst?

Ścięte świerki, które Państwo widzicie, są tylko i wyłącznie obalone ze względu na bezpieczeństwo osób (być może także Was) przebywających w lesie i podziwiających jakże kiedyś dostojną Puszczę Białowieską. Jako leśnicy nie chcemy, aby spadająca sucha gałąź lub walący się martwy pień spowodował Wasze nieszczęście, ponieważ te leżące suche drzewa znajdowały się przy szlakach turystycznych ciągle intensywnie wykorzystywanych przez naszych Gości. Wczoraj jeszcze sięgały nieba, a teraz leżąc jako niemi świadkowie historii będą powoli zamieniać się w próchnicę.


Nieprawdziwa informacja o zatwierdzeniu aneksu PUL Nadleśnictwa Białowieża

Informujemy, że rzekoma „zgoda na wycinkę drzew”, o której mówią w ostatnich dniach media (m.in. Radio TOK FM, polska.newsweek.pl), to jedynie pozytywna opinia projektu dokumentacji aneksu PUL, którą wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku 12 lutego br.

Propozycja aneksu do Planu Urządzenia Lasu Nadleśnictwa Białowieża na lata 2012-2021 została przesłana do Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w Warszawie. Stamtąd zostanie dopiero przesłana do Ministerstwa Środowiska. 

Organem właściwym do zatwierdzenia tego dokumentu jest minister środowiska. 


OGRANICZENIE CIĘĆ W PUSZCZY TO STRZAŁ W STOPĘ

W najbliższym numerze „Głosu Lasu” ukaże się wywiad z prof. Jackiem Hilszczańskim, specjalistą w zakresie metod ochrony lasu. Dziś publikujemy fragmenty tej rozmowy.

Zwolennicy ochrony biernej w Puszczy Białowieskiej twierdzą, że to jedyne rozwiązanie w lesie naturalnym.

- Tyle że Puszcza Białowieska nie jest lasem naturalnym, bo od wieków była tu prowadzona gospodarka leśna. Działali tutaj przecież bartnicy, wypalano roślinność, żeby lepiej rozwijało się runo. W bardzo wielu miejscach prowadzono wypas zwierząt. Wprowadzony w latach 60. XX w zakaz wypasu spowodował zanik tzw. lasów otwartych, w tym świetlistej dąbrowy. Siedlisko to zniknęło z Puszczy Białowieskiej, a razem z nią szereg gatunków z nią związanych. Uszczupliło to diametralnie różnorodność biologiczną na terenie puszczy.

Dzięcioł trójpalczasty czy rozmiazg kolweński mają dzisiaj świetne warunki. Istnieje ryzyko, że za 10–20 lat nie będą miały się na czym rozwijać, bo nie będzie miało z czego powstawać martwe drewno o odpowiedniej jakości.

W tej chwili mamy olbrzymią nadpodaż martwego drewna. I to zaistniałą w bardzo krótkim czasie. Istnieje niebezpieczeństwo, że jeśli gradacja potrwa jeszcze rok lub dwa lata, to w drzewostanach zabraknie grubszych i starszych świerków. Dzięcioł trójpalczasty czy rozmiazg kolweński mają dzisiaj świetne warunki. Istnieje ryzyko, że za 10–20 lat nie będą miały się na czym rozwijać, bo nie będzie miało z czego powstawać martwe drewno o odpowiedniej jakości.

Wielu chce jednak zostawić Puszczę Białowieską samej sobie.

- Bierna ochrona powoduje, że puszcza traci na swojej cenności, ubożeje. Zanikają siedliska, zanikają gatunki, wiele z nich na zawsze, bo nie mają skąd wrócić. Większość gatunków motyli nie ma takich zdolności, żeby przylecieć do Puszczy Białowieskiej np. z Puszczy Knyszyńskiej. Zostawiając Puszczę Białowieską bez jakiejkolwiek pomocy, czyli bez zabiegów ochrony czynnej, godzimy się na stałe uszczuplanie różnorodności biologicznej. Jeśli nic nie będziemy robić, to proces ten jest nieunikniony. Niektórzy ekolodzy nie chcą przyjąć tego do wiadomości.

Jak gradacja kornika drukarza może wpłynąć na puszczę?

- Trwająca gradacja powoduje, że mamy w tej chwili olbrzymią nadpodaż martwego drewna. I to zaistniałą w bardzo krótkim czasie. Istnieje niebezpieczeństwo, że jeśli gradacja potrwa jeszcze rok lub dwa lata, to w drzewostanach zabraknie grubszych i starszych świerków. Martwego drewna w tej chwili jest dużo. Mówi się, że dzięcioł trójpalczasty czy rozmiazg kolweński mają dzisiaj świetne warunki. Istnieje jednak ryzyko, że za 10–20 lat nie będą miały się na czym rozwijać, bo nie będzie miało z czego powstawać martwe drewno o odpowiedniej jakości. Pamiętajmy, że najcenniejsze jest martwe drewno dużych rozmiarów, bo to ono jest preferowane przez większość cennych organizmów. Nie interesuje ich cienki świerczek.

Może w całej tej sytuacji najważniejsze są naturalne procesy?

- Po wypadnięciu świerka las się otwiera, dla wielu gatunków roślin poprawiają się warunki świetlne. Dla wielu to wystarczający argument za zaprzestaniem ingerencji. Nie wiadomo jednak, jak długo te warunki będą korzystne. Uważam, że to będzie bardzo krótki okres i po roku, może dwóch na słabszych siedliskach pojawi się trzcinnik, a na żyźniejszych leszczyna i grab, które zajmą niszę rzadkich i pożądanych przez nas gatunków.

Co według pana jest przyczyną gradacji kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej?

W Puszczy Białowieskiej świerka jest mało, oczywiście w porównaniu z Beskidami, w których mieliśmy podobny problem. Leśnicy spokojnie daliby sobie więc z kornikiem radę, gdyby usuwanie posuszu czynnego rozpoczęto w 2012 r. czy 2013 r. Wszystko spowodowane jest blokadą etatu cięć. Bardzo duże znaczenie miało także wprowadzone moratorium na drzewa ponad stuletnie, bo kornik preferuje drzewa grubsze i starsze. Tam kambium, którym się żywi, jest rozległe i owad ma większą powierzchnię do wyprowadzenia młodego pokolenia. Rozumiem intencje osób wprowadzających moratorium i ograniczenia, ale to był strzał w stopę.

Jak zwalczać gradację?

- Jedyną metodą ograniczania gradacji, sprawdzoną przez leśników, wypracowaną przez pokolenia ochroniarzy – wybitnych naukowców, nie tylko polskich, ale i skandynawskich, niemieckich, amerykańskich, którzy pracują z innymi rodzajami korników – jest wycinanie posuszu czynnego, czyli drzew, na których aktualnie przebywa kornik.

Gradację wciąż da się ograniczyć, jeśli w nadchodzącym sezonie wegetacyjnym leśnicy usuną większość posuszu czynnego i później będą systematycznie usuwać świeżo zasiedlane drzewa. To jest naukowo udowodnione.

Szacuje się, że w Puszczy Białowieskiej stoi około 3,7 mln m sześc. martwych drzew. Myślę, że około 10 proc. z nich to właśnie posusz czynny. To drewno można wywieźć, ale i zostawić w lesie – po ścięciu trzeba jednak drzewo okorować, a korę rozłożyć wierzchem do góry, żeby larwy kornika wyschły lub zostały zniszczone przez drapieżniki.
Gradację wciąż da się ograniczyć, jeśli w nadchodzącym sezonie wegetacyjnym leśnicy usuną większość posuszu czynnego i później będą systematycznie usuwać świeżo zasiedlane drzewa. Zatrzymamy tym samym proces masowego wydzielania się świerka. To jest naukowo udowodnione.

A jeśli nie będzie zgody na usuwanie posuszu, to ile może potrwać gradacja?

- Niektórzy naukowcy twierdzą, że usuwanie posuszu jest bez sensu, a długość gradacji nie zależy od tego, czy kornika się zwalcza, czy nie. Jeśli ktoś tak twierdzi, to znaczy, że słabo się zna korniku i metodach jego ograniczania. Niezwalczana gradacja zależy przede wszystkim od warunków pogodowych i wrogów naturalnych kornika. W naturalnych warunkach gradacja załamuje się także w momencie, w którym kornik nie ma już odpowiednich drzew do zasiedlenia, i tak samo może być w Puszczy Białowieskiej. Może to nastąpić za rok, dwa, trzy lata…

Skoro gradacja się w naturalny sposób załamie, to może jednak nie ma potrzeby z nią walczyć?

- Najgroźniejsze są skutki gradacji. Poprzez ingerencję leśnicy chcą je zmniejszyć. Najbardziej niebezpieczna będzie wspomniana nadpodaż drewna martwego. Za 20 lat będziemy mieli lukę w „produkcji" tego drewna i problem z organizmami z nim związanymi. Poza tym ogólna tendencja jest taka, że zanika zróżnicowanie siedliskowe Puszczy Białowieskiej. Pamiętajmy, że naturalne procesy wszystkiego nie uregulują, bo Puszcza Białowieska jest wyspą. My zostawiając tę wyspę samą sobie doprowadzimy do tego, że się ujednolici, zuboży i zamiast pięknego lasu, który był i jest, będziemy mieli mało zróżnicowaną pokoleniowo grabinę, poprzeplataną gdzieniegdzie lasami innego rodzaju. Przecież nie o to nam chodzi. 

* Prof. Jacek Hilszczański, specjalista w zakresie metod ochrony lasu, biologii i ekologii owadów. Autor licznych publikacji na temat ochrony lasu przed tzw. szkodnikami wtórnymi oraz ekologii owadów saproksylicznych. Długoletni pracownik Zakładu Ochrony Lasu IBL.

Ruch Obrony Lasów Polskich o Puszczy Białowieskiej

Z końcem stycznia Stowarzyszenie Ruch Obrony Lasów Polskich wystosowało Stanowisko w sprawie Puszczy Białowieskiej.

W datowanym na 28. stycznia br. dokumencie czytamy:

„Stowarzyszenie Ruch Obrony Lasów Polskich powstało 20 lat temu jako protest społeczny przeciw prywatyzacji lasów. Obecnie Stowarzyszenie ROLP liczy około 4000 członków, głównie leśników, nauczycieli, samorządowców i różnych ludzi – przyjaciół lasu. Stowarzyszenie jest zarejestrowane w sądzie, posiada statut i demokratycznie wybrane władze. Celem Stowarzyszenia jest głównie przeciwdziałanie próbom prywatyzacji, komercjalizacji Lasów Państwowych, ale także dbałość o wszystkie lasy w Polsce.

Ruch Obrony Lasów Polskich: Puszcza Białowieska jest zagrożona przez gradacje kornika i innych owadów, rażący brak odnowień, ..., degradację naturalnych siedlisk leśnych i utratę części pierwotnych przedmiotów ochrony.

Od wielu lat Stowarzyszenie ROLP zajmuje się między innymi sprawami Puszczy Białowieskiej. W tym celu delegacje Stowarzyszenia ROLP lustrowały lasy Puszczy, brały udział w licznych seminariach, konferencjach itp. W roku 2013 Stowarzyszenie doprowadziło do spotkania kierownictw ROLP, PTL, SITLiD i TPL z panem Ministrem M. Korolcem, podobnie w roku 2014 z panem Ministrem M. Grabowskim, a następnie z panem Wiceministrem P. Otawskim i panią Wiceminister K. Kępką. Stowarzyszenie ROLP wysyłało petycje do władz, między innymi do Sejmu, Senatu, NIK, gabinetów Premiera i Prezydenta Rzeczpospolitej. Monitowano, że Puszcza Białowieska jest zagrożona przez gradacje kornika i innych owadów, rażący brak odnowień, nadmiar drzew starych, chorych, degradację naturalnych siedlisk leśnych i utratę części pierwotnych przedmiotów ochrony.

Wobec powyższego Stowarzyszenie ROLP postuluje:

  1. Niezwłocznie podjąć działania zwalczające kornika poprzez wycinanie drzew zasiedlonych przez owady i wywiezienie poza lasy. Metoda bez użycia chemii – sprawdzona i skuteczna.
  2. Opracowanie i zatwierdzenie aneksów do planów urządzenia lasów.
  3. Dążenie do odnowienia lasu, zgodnego ze stanem siedlisk i celami ochrony Puszczy.
  4. Opracowanie i zatwierdzenie odrębnych zasad hodowlano-ochronnych dla Puszczy Białowieskiej jako unikatowego obiektu dla przyrody i gospodarki leśnej pozwalających na czynną ochronę metodami wielofunkcyjnej gospodarki leśnej."

Stanowisko podpisał Henryk Pargieła, Przewodniczący Ruchu Obrony Lasów Polskich