Aktualności Aktualności

Kowal w lesie? Dzięcioł w kuźni?

Zdjęcia kuźni dzięcioła dużego udało się zrobić w leśnictwie Klonownica. Wokół warsztatu w pniu dębu leżało kilkadziesiąt obranych szyszek sosnowych. Szyszki na dębie? Nic podobnego!

Podczas pracy w lesie leśniczy zauważył leśną ciekawostkę. Jest to warsztat pracy dzięcioła dużego, czyli kuźnia. Dzięcioł duży żywi się przede wszystkim owadami i larwami, które wydziobuje z pni drzew. Jadłospis tego gatunku ptaka obfituje także w nietypowe jak dla dzięciołów składniki takie jak jagody i orzechy laskowe.

Zimą, kiedy drewno jest zmarznięte i zbyt twarde, nie pogardzi także nasionami sosny czy świerka.

Unieruchamia szyszkę i ułatwia sobie pracę, unieruchamiając ją w szczelinie, dziupli czy też rozwidleniu gałęzi. Szyszka wciskana jest łuskami do góry. Pracując dziobem z góry na dół odgina z łuski i długim językiem wydobywa nasiona. W ciągu jednej minuty obiera całą szyszkę. Pustą szyszkę usuwa ze szczeliny celny uderzeniem dzioba i zastepują ją następną.

Stołują się w tej samej okolicy używa przez kilka tygodni tego samego miejsca. Wokół drzewa, w tym wypadku młodego dębu, gromadzi się dosyć pokaźnych rozmiarów górka wyłuskanych szyszek. Taki charakterystyczny warsztat dzięcioła potocznie jest nazywany kuźnią.

Szyszki wyjedzone przez dzięcioła można łatwo odróżnić od tych obranych przez wiewiórkę. Na tych zjadanych przez wiewiórki nie pozostają żadne łuski, zostanie na nich tylko gładki trzpień. Natomiast dzięcioł zostawia łuski, które jedynie strzępi i odgina.