Aktualności
Leśna dywersyfikacja
Dywersyfikacja – to słowo słyszymy coraz częściej: w kontekście surowców energetycznych, zdolności obronnych czy oszczędności. Niepewne czasy wymuszają na inwestorach i decydentach szukanie możliwości różnicowania aktywów celem rozproszenie ryzyka. Także leśnikom nie obce są to frazy, jednak pod nieco innym kątem.
Zmieniający się klimat i niepewność co do scenariuszy jego zmian sprawia, iż konieczne jest przygotowanie lasu na różne okoliczności. A skoro drzewa to organizmy długowieczne, żyjące po kilkaset lat, wymusza to działanie z odpowiednim wyprzedzeniem i gromadzenie różnorakich zasobów: jednym z najistotniejszych są nasiona drzew.
W komorach chłodniczych i zbiornikach kriogenicznych LBG Kostrzyca zgromadzono materiał rozmnożeniowy reprezentujący 394 gatunki roślin, w tym 68 gatunków drzew i krzewów.
Właśnie w celu zgromadzenia odpowiedniego i zróżnicowanego zasobu genowego modrzewia europejskiego, leśnicy i specjaliści od zbioru szyszek, rozpoczęli w Nadleśnictwie Czerwony Dwór szyszkobranie. Z prośbą o zbiór szyszek modrzewiowych wystąpił Leśny Bank Genów w Kostrzycy zajmujący się gromadzeniem i długoterminiowym przechowywaniem wszystkiego co może służyć w przyszłości reprodukcji roślin: nasion oraz fragmentów drzew, krzewów i roślin zielnych.
Zasoby te trzeba na bieżąco uzupełniać i wymieniać, stąd właśnie potrzeba zbioru nasion modrzewia. Ale to nie takie proste – najlepsze egzemplarze tego gatunku, rosnące na terenie Leśnictwa Mazury w Nadleśnictwie Czerwony Dwór stanowią wyłączony drzewostan nasienny. Drzew w tym drzewostanie nie można ścinać – ich zadaniem jest przede wszystkim produkcja materiału rozmnożeniowego. A zatem – po szyszki, w których zamknięte są nasiona – trzeba wejść! Dlatego zachodzi konieczność powierzenia tego zadania firmie specjalizującej się w pracach na wysokości związanych z leśnictwem i arborystyką.
Aby właściwie zróżnicować zasób genowy konieczne jest wejście na 100 drzew i zbiór z każdego z nich po około 1,5 kg szyszek – zadanie to jest zatem bardzo czasochłonne, wymaga ponadprzeciętnej kondycji fizycznej i odporności na stres – nawet przy lekkich podmuchach wiatru wierzchołek kilkudziesięciometrowego modrzewia odchyla się od pionu o kilka metrów!
Zebrane szyszki trafią następnie do wyłuszczarni, gdzie podczas złożonych procesów suszenia otworzą się uwalniając nasiona, a te z kolei powędrują do niskotemperaturowych komór przechowalniczych, gdzie będą czekać na wykorzystanie w leśnictwie.
